W piątek, 10 grudnia odbyła się III sesja Rady Miasta Krosna. Na początku miał dokonać się wybór wiceprzewodniczących Rady. Już pierwsza decyzja pokazała, że radni z Klubu Samorządowego (KS) zamierzają pewnie przejąć pełnię władzy. Propozycja PiS, dotycząca tego aby prezydium Rady liczyło trzech przewodniczących została szybko odrzucona. Gdy doszło już do głosowania na konkretne osoby, to radni z KS jak jeden mąż wybrali swoich kandydatów (Dudycz i Kubit), tym samym odrzucając kandydatów opozycji (P. Lenik i B. Romanowska).
Jednak prawdziwą farsą okazał się wybór przewodniczącego Komisji Rewizyjnej. Komisja ta, tak dla przypomnienia ma kontrolować m. in. spółki miejskie. Pasuje więc, by radny, który stoi na jej czele, był w opozycji do władzy. Początkowe ustalenia zdawały utwierdzać w przekonaniu radnych PiS, że ich kandydat zdobędzie wymaganą liczbę głosów. Jednak gdy przewodniczący Słyś usłyszał z ust P. Krzanowskiego, że ich kandydatem jest W. Kolanko, szybko dał do zrozumienia, że nie jest on chętnie widzianym człowiekiem na stanowisku szefa komisji rewizyjnej. Słyś zasugerował ponadto by PiS wystawił innego bo ten akurat im się nie podoba. Czyli można by rzec, że „przedstawcie takiego, który nam odpowiada”.
Jako, że obie strony upierały się przy swoich zdaniach, przewodniczący Rady zarządził przerwę, podczas której radni SK ustalili, że ich kandydatem będzie … Stanisław Czaja. Wzór do naśladowania, człowiek światły i bez żadnej skazy. Słowem urodzony szef Komisji Rewizyjnej. A o jednym z jego „wyczynów” możemy przeczytać tutaj http://krosnocity.pl/wiadomoci/krosno/reklama-niezgody.html
Czy tak właśnie będzie wyglądała każda kontrola ? Obawiam się, że radny Czaja gwarantuje spokój obecnej władzy. Dzięki temu pan prezydent, będzie mógł jeszcze „sprawniej” zarządzać naszym miastem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz